Nie wyobrażam sobie ogrodu bez lilii azjatyckich, mnogość kolorów i kształtów jest powalająca i niemal każda ma w sobie coś urokliwego. Kiedy rozpoczęłam przygodę z pierwszą rabatką znalazło się na niej kilka niepozornych odmian lilii azjatyckich i orientalnych, później zupełnie przez przypadek kupiłam jedną z odmian z grupy tango z gęsto nakrapianym gardłem i od tego zaczęła się moja wielka miłość do tych kwiatów.
Tym razem zakwitła odmiana nieoznaczona żółta z wiśniowym tango
